0

Twój koszyk jest pusty

Błędy jakie popełniłam na mojej drodze fotograficznej

jakie błędy popełniłam

Wydaje mi się, że nie każdy lubi się dzielić swoimi błędami. Ja też nie specjalnie. Jednak to zupełnie inna sytuacja. Jestem tu by pomóc Ci w Twoim rozwoju. Ja już wiem jakie błędy popełniłam i czego się na nich nauczyłam. Myślę, że moje wnioski mogą pomóc Ci ich uniknąć, co skróci Twoja drogę do lepszych efektów.

Nie da się wymienić jedynie błędów, bo wszystko miało także swój sens, lub wynikało z innego działania.
Abyś mogła wysnuć swoje wnioski, postaram się w skrócie opowiedzieć jak to wyglądało. Pamiętaj tylko, że:

Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi.

Napoléon Bonaparte

Fotografią zainteresowałam się w 2007 roku, miałam wtedy 18 lat i chodziłam do liceum. Nie będę tutaj rozpisywała
się jak moja przygoda się zaczęła, jeśli chcesz o tym poczytać wskocz w o mnie i tam znajdziesz cała historie.
Tutaj chcę skupić się na całej drodze i błędach jakie popełniłam.
 
Chciałabym, abyś wzięła sobie je do serca i nie popełniała ich. Wystarczy, że ja je przeszłam. Ty odpowiednimi krokami
możesz je ominąć. I cieszyć się efektami w niedługim czasie.

2007 rok był czasem prób i błędów.

Sesje na zasadach tfp, wiedza zaczerpnięta z blogów i YT. Wdrażanie jej małymi kroczkami w swoje działania. Mogę powiedzieć
teraz, że wtedy jeszcze nie myślałam, że chciałabym być fotografem. Chociaż miło było słyszeć od moich modelek ‘Pani fotograf’.
Nie żałuję tego czasu, ani tego jak wtedy postępowałam. Nie mogłam inaczej, gdyż nie wiedziałam, że chcę w to iść.  Jednak dumna
byłam z tego, że mój sposób nauki przynosił efekty. Właśnie to, że ucząc się od razu przenosiłam to na prace, dawało efekty.
Dlatego do tego Cię uczulam.

2008 rok postawiłam na działanie

Robiłam mnóstwo sesji, jednak bez zastanowienia na to co chce robić dalej. Oczywiście można na tym etapie pomyśleć, że nie wiedziałam.
Mogę się tak tłumaczyć. Jednak obecnie wiem, że już wtedy powinnam zacząć się ukierunkowywać. Teoretycznie miałam na siebie pomysł.
Bardzo chciałam wejść w branże ślubną. I właśnie dlatego w tym roku przygotowałam jeszcze stylizowane sesje ślubne do oferty na kolejny rok.
Już wtedy wpadł do głowy genialny pomysł na otwarcie działalności. Dodatkowo pracowałam nad tym, aby uzyskać ładna naturalna obróbkę.
Jednak nie do końca był to kierunek, nad którym się skupiłam. W ofercie było wszystko! Obecnie już wiem, że we wszystkim dobrym
być nie można i warto zająć się jednym kierunkiem.

  • łapanie wielu srok za ogon zamiast skupienie się i rozwój w jednym kierunku

2009 rok to głownie reklama

Jak to po otwarciu firmy bywa, chciałoby się mieć klientów. Więc zamiast się nauczyć reklamować, robiłam to co wpadło do głowy.
Ulotki, banery, wizytówki. Na obecną chwilę patrząc, kompletnie bezmyślnie. Nie zastanawiając się, gdzie mogę spotkać mojego
potencjalnego klienta. Zostawiało się reklamę, tam gdzie było można. Słupy i tablice ogłoszeniowe, ulotki w sklepach, banery w okolicach
sal weselnych. I chociaż to ostatnie wydaje się sensowne, to największym zaskoczeniem dla mnie obecnie jest to, że najwięcej klientów
trafiało do mnie właśnie z przydrożnych tablic z ogłoszeniami. Udało się coś zbudować, jednak nie było konkretnego celu, co dawało
małe efekty. Do tego marketing bez przemyślenia zajmował bardzo dużo czasu.
  • Dużym błędem było nie posiłkowanie się płatnymi szkoleniami marketingowymi.
  • Brak konkretnego celu, gdzie chce zmierzać, jakie efekty chce uzyskać, brak planu.
Byli Klienci, były zlecenia. Jednak kolejna sprawa rekomendacje.
  • Nie zbieranie, nie proszenie o wystawienie rekomendacji. Nie dzielenie się nimi, nie wykorzystywanie ich w żaden sposób.
  • Ceny – dobierane do cen na rynku, a nie rzeczywistych kosztów i działań to kolejny zły krok

2010-2013 rutyna

 
To ciąg lat gdzie wszystko opierało się o firmę i zaraz po niej o pracę etatową. Działałam na wielu frontach. Fotografia okolicznościowa,
sesje portretowe, dziecięce itp. Co dawało efekt, że byłam jednym z wielu fotografów w okolicy, niczym się nie wyróżniającym.
  • Dalej nie podjęcie jednego kierunku a lawirowanie pomiędzy wszystkim.
  • Brak konkretnych decyzji odnośnie działalności, była dodatkiem, brakło tutaj myśli i działania, aby przerodziła się w pełnometrażowy etat.
  • Brak analiz czasowych. Miesięcznych, kwartalnych, rocznych. Mam na myśli każdy kierunek działań. Analiza reklamy, skąd najczęściej
    przychodzili klienci, jakich działań zaprzestać a jakie wdrążyć nowe. W co zainwestować, aby firma się rozwinęła.
  • Brak punktu, który by wyróżnił
Wszystkie inwestycje w szkolenia, były pomocne jednak na obecną chwilę, wiem, że można było lepiej. Co mam na myśli mówiąc LEPIEJ
  • Poświęcić WIĘCEJ CZASU na rozwój siebie i naukę
  • Więcej zainwestować we wiedze o marketingu, aby zmniejszyć koszty reklamy i czas działań reklamowych.
  • Więcej zainwestować we wiedze o obróbce, naukę programów.
  • Od początku automatyzować i zwężać ofertę zamiast dokładać nowych opcji.
  • Zadbać o byłego klienta. Teraz wiem, że łatwiej jest namówić klienta na kolejną usługę, niż znaleźć nowego klienta.
  • Zabierać rekomendacje

Koniec 2013 – 2014 inwestycja w otwarcie studia

I o tyle ile szczęście było ogromne, o tyle klienci zniknęli. Prawie rok ciszy, sporadyczne zlecenia. Trafił się ciężki okres
i kompletnie brakło przygotowania.
  • Otwarcie studia bez odpowiedniego zabezpieczenia nie miało sensu.
  • Kolejny błąd to otwarcie wraz ze wszystkimi możliwymi opcjami, zdjęcia do dokumentów, (oddzielny sprzęt na druk
    zdjęć do dokumentów) ramki, albumy. To kolejne koszty.
  • Brak planu B na gorszy okres. Wiadomo, że są takie momenty w biznesie, jednak firma musi być na to przygotowana.
Do tego w głowie kręcił się nowy plan. Wyjazd za granicę. Zostało podjęcie decyzji WALKA czy się ZWIJAMY.
Tutaj doszły jeszcze inne powody niezwiązane z fotografią. I decyzja zapadła.
 

Studio i firma została zamknięta. Sprzęt sprzedany,

a my wylądowaliśmy w kwietniu 2015 w UK.

Moja głowa i złość na realia prowadzenia firmy w Polsce dały mi do zrozumienia KONIEC Z FOTOGRAFIĄ.
  • Nie żałuje decyzji zamknięcia studia i zmiany w życiu, jednak tego myślenia, że to koniec. Jeśli już raz pokochałaś fotografie,
    nie łatwo tak po prostu odpuścić. Żałuje tych myśli. One powinny być bardziej optymistyczne, ukierunkowane na nowy start,
    nowy rynek.

Jeśli już raz pokochałaś fotografie, nie łatwo tak po prostu odpuścić

Jednak nie trwało to długo. Po kilku miesiącach kupiłam pierwszy aparat po przerwie. Niestety zmieniając markę, na sony (z nikona)
rozczarowałam się , co przyniosło kolejne rozczarowanie. Jednak uczucie nie pozwoliło mi dać za wygraną. Poznawałam tereny,
nowych ludzi, między czasie wymieniłam aparat i wróciłam do nikona. Ciężko było mi mówić, że jestem fotografem, przełamanie
się wśród obcych ludzi. I te pytania w głowie “czy jestem wystarczająco dobra, aby się tak nazywać?” “Czy bez szkoły, jedynie z bagażem
doświadczeń, mogę nazwać się fotografem?” Jednak to właśnie tutaj z czasem nauczyłam się wiary w siebie, walki o swoje.
Tutaj nauczyłam się głośno mówić czego chcę, czego oczekuję i kim jestem.
 
Zatopiłam się w temat. Od tamtej pory zagłębiam wiedze i rozwijam się na ile jestem w stanie. Pracując na etacie zawsze było tego czasu mało.
A przynajmniej tak właśnie wtedy myślałam. Minęły 4 lata, gdzie moja fotografia wróciła jedynie jako hobby, w wolnych chwilach.
Jednak to właśnie ten czas był przełomowy jeśli chodzi o naukę. Dopiero w tym okresie zrozumiałam, że tylko inwestycja w siebie,
poświęcenie czasu i praktyka dają efekty.
Gdybym wiedziała to w 2007 roku, kto wie, gdzie bym teraz była.
  • Żałuję że już po roku/ dwóch pobytu w uk nie odważyłam się na otwarcie działalności.

W momencie, gdy zaszłam w ciąże i urodził się mój syn, zrozumiałam, że to jest ten czas, że już nie ma na co czekać. Otwarcie działalności
w dobie covid-19 może nie jest świetnym pomysłem, jednak teraz moje działania są przemyślane, analizowane i odpowiednio modyfikowane,
gdy trzeba. I chociaż łącząc opiekę nad synem, pracę i dalszy rozwój nie jest łatwo. Wiem, że jestem tu gdzie być powinnam.

Mam cichą nadzieję, że wyszczególnione błędy jakie popełniłam dadzą Ci do myślenia. Jeśli jednak stwierdzisz,
że nie jesteś pewna jak inaczej zadziałać, napisz do mnie. Chętnie Ci pomogę. 

Pamiętaj jestem tu, abyś Ty mogła rozwinąć skrzydła !

Jeśli chcesz obejrzeć moje prace zapraszam Cię na www.ewakacprzak.com

 
 
 
Jak robić zdjęcia smartfonem
Poprzedni Jak robić zdjęcia smartfonem - 6 wskazówek dla lepszych zdjęć
Następny Jak robić zdjęcia dzieciom - moje sposoby
jak robić zdjęcia dzieciom

Comments are closed.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej o ciasteczkach.

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalanie na pliki cookie”, aby zapewnić najlepszą możliwą jakość przeglądania. Jeśli nadal będziesz korzystać z tej witryny bez zmiany ustawień plików cookie lub klikniesz „Akceptuj” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij